na-nude.pl nuda nudy

Na nude - nuda


wycieczki 3d wirtualne spacery atrakcja atrakcje katowice sosnowiec tychy bytom dabrowa gornicza chorzow slask miasto moje zabawa kino teatr rozrywka imprezy.
Logowanie Firm   ::   Regulamin   ::   Kontakt   ::   Zarejestruj się...
Login
Login
   
 

Nazwa atrakcjiLokalizacjaKategorie 
Czeladź
Odkryte pokłady węgla i pierwsze nieźle funkcjonujące zakłady wydobywcze spowodowały, że w XIX wieku na terenie Zagłębia Dąbrowskiego zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu kolejne kopalnie.

W Czeladzi w II połowie XIX w. powstały dwie; jedna na Piaskach między Czeladzią a Pogonią, druga na czeladzkich gruntach dawnego folwarku plebańskiego.

To właśnie ziemie zsekularyzowanego majątku kościelnego w 1869 roku kupił warszawski adwokat Leopold Kozłowski. Jednak pokłady węgla, do których dokopał się, położone były tak głęboko, że technologia umożliwiająca ich eksploatację przewyższała możliwości finansowe Kozłowskiego. Z tej przyczyny, jak również z powodu sporu w jaki wszedł z urzędnikami carskimi, oskarżającymi go o nielegalną wycinkę lasu, w 1874r. Kozłowski zdecydował sprzedać tereny niedoszłej kopalni księciu Hugonowi von Hohenlohe zu Oehringen.

 W 1887r. wybito pierwszy szyb i założono pierwszy poziom eksploatacyjny na głębokości 150 m ., trzy lata później  wybudowano kolejny szyb. Książe dbając o nowoczesność kopalni zainstalował pompy i maszyny wyciągowe z napędem parowym, otworzył sortownię i wprowadził zbiorniki na węgiel.

 W 1894 r. w trosce o pracowników nakazał wybudować cztery domy (familoki) dla rodzin robotników, dwa budynki dla urzędników i zarządu kopalni oraz ambulatorium (gdzie zatrudniony był lekarz na etacie).

1 kwietnia 1899r. z nieznanych bliżej przyczyn Książe Hohenlohe sprzedał kopalnię Towarzystwu Górniczo - Przemysłowemu „Saturn”,  będącego własnością łódzkich potentatów włókienniczych Karola Scheiblera i Alfreda Biedermanna. Fabrykanci z Łodzi w ten sposób postanowili uniezależnić swoje fabryki włókiennicze od dostaw paliwa i niekontrolowanych podwyżek cen dyktowanych przez zagłębiowskie kopalnie. Towarzystwo nabyło zresztą kilkanaście zakładów, różnych branż, rozsianych po całej Polsce, z których jednak do 1914r. największym przedsiębiorstwem była czeladzka kopalnia. Pierwszym dyrektorem Towarzystwa Saturn był Hieronim Kondratowicz. W 1906r. jego miejsce zajął Jan Alfons Surzycki.

Do wybuchu I wojny światowej Kopalnia prosperowała i rozwijała się znakomicie. Szyb wydobywczy pogłębiono do 188m, wybudowano szyby pomocnicze: Hieronim, Aleksander i Antoni. Kopalnię zmodernizowano elektryfikując szyby wyciągowe i prace odwadniające, wprowadzając wiertarki pneumatyczne do wiercenia otworów strzelniczych, stosując podsadzkę hydrauliczną przy wybieraniu grubych pokładów, wprowadzając mechanizację sortowni oraz podziemny przewóz elektryczny. Wybudowano również bocznicę kolejową łączącą kopalnię Saturn z koleją warszawsko - wiedeńską. Do wybuchu I wojny światowej czeladzka kopalnia należała do najnowocześniejszych w całym Zagłębiu Dąbrowskim, a jej właściciele zadbali także by wokół zakładu powstała odpowiednia infrastruktura.

W tym czasie wybudowano osiedle domów dla pracowników, domy urzędnicze, Dom Ludowy, parki: Jordana i Grabek a także obiekty sportowe. Towarzystwo Saturn uczestniczyło finansowo w ważnych dla miasta inwestycjach m.in. w budowie kościoła i budynku straży pożarnej.

Po zakończeniu wojny w 1918r. kopalnia wznowiła działalność wydobywczą , ale nigdy już nie osiągnęła poziomu sprzed wojny. Modernizacja Saturna w międzywojniu dotyczyła pogłębienia szybu do 320 metrów, budowy nowego szybu Korneliusz i nowego obiektu obróbki mechanicznej węgla. Wprowadzono również taśmowy transport węgla.

Zarząd kopalni w latach 1923 - 24 wybudował okazały gmach dyrekcji Towarzystwa oraz dwa urokliwe budynki – willę dyrektora i straż ogniową. Wespół z kopalnią „Czeladź” partycypował w kosztach regulacji 3 kilometrowego odcinka Brynicy.

Rok 1939 i wybuch II wojny światowej spowodował przejęcie Saturna przez władze okupacyjne i wprowadzenie rabunkowej gospodarki wydobywczej. Czeladzkich górników wywieziono na przymusowe roboty do kopalń w Niemczech a do pracy na Saturnie rzucono jeńców angielskich. Poważnie ucierpiało również wyposażenie kopalni. Ale już 7 lutego 1945r zaledwie 10 dni po wyzwoleniu,. ruszył pierwszy pociąg z urobkiem z Saturna.

W 1950r. zmieniono nazwę kopalni na „Czerwona Gwardia”. W 1975r. została ona połączona z kopalnią Milowice- Czeladź, powstałej dwa lata wcześniej z Piaskowskiej kopalni Czeladź i sosnowieckiej „Milowice”. Stworzony z trzech kopalń zakład wydobywczy nosił nazwę do końca 1989 roku „Czerwona Gwardia”.

1 stycznia 1990r. powróciła do starej historycznej nazwy „Saturn”, choć nie na długo. 1 stycznia 1993r. Saturn postawiono w stan likwidacji. Ostatni wagon z węglem wyjechał na powierzchnię 31 XII 1996r.

19 września 2003r. Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A. przeniosła prawo użytkowania wieczystego terenów i obiektów po KWK Saturn na miasto Czeladź.
 
Czeladź
Polecamy

(C) na-nude.pl - tel: 510-520-620
stat4u